Kliknij na obrazek, by się powiększył.
Lubiłem łacinę, dopóki była jedynie interesującą perspektywą w przyszłości; kiedy odbierałem ją jako taki mały smaczek. Niestety, okazało się, że smakuje brukselką (a to znaczy, że obrzydliwie).
Zaliczyłem kilkudniowy poślizg, a jest to spowodowane... Łaciną, w której każde słowo brzmi jak nazwa choroby.
Popłakałem się ze śmiechu xD
OdpowiedzUsuńKlops