czwartek, 27 stycznia 2011

S1E9 - Linkin Park

Jeżeli ktoś nie wierzy, może sobie obczaić jeden z tych wspaniałych występów, na których Brad udowadnia, że powodem dla którego Linkin Park nie gra solówek nie jest ich styl, tylko brak umiejętności. TUTAJ na przykład, od 2:46. Tak, jak widać można grać solówki nie ruszając ręką. Co ciekawe, jednym z moich zboczeń jest to, że całkiem podoba mi się nowa płyta LP; puszczam ją sobie zawsze wtedy, gdy mam zły humor - jedno odsłuchanie "Blackout" sprawia, że przepona boli od śmiechu.

środa, 19 stycznia 2011

S1E8 - System Wartości

Kliknij w obrazek, aby go powiększyć (odnoszę dziwne wrażenie, że za każdym razem gdy to piszę, brzmię jak Hugo...).
Lublińska starówka jest naprawdę bardzo ładna, jednak nic nie przebija cycków, no c'mon. To jedno z tych zachowań, które mnie w Dorianie naprawdę niepokoją.
Ruszyła nowa ankieta i póki co, dużo ludzi uważa, że jestem prawdomówny. Wykorzystam to podczas błagania o podpis na koniec semestru.

wtorek, 11 stycznia 2011

S1E7 - Opowieści


Kliknij na obrazek, by się powiększył (w końcu zrobiłem odcinek, który jest tak duży, że naprawdę wymaga powiększenia, by w ogóle go rozczytać, fuck yea).
Najzabawniejsze w opowieściach kolegów jest według mnie to, że niektórzy naprawdę sądzą, że ktoś im uwierzy. Nie jestem pewien, czy świadczy to bardziej o naiwności, głupocie, czy może to kwestia złego wychowania. Anyways, kilku ludzi zrozumie ten odcinek podwójnie.

Długa przerwa w dodawaniu kolejnych odcinków była spowodowana oczywiście przerwą świąteczną ("yeah, będę miał trochę czasu, narysuję MILION komiksów" - yeah, right...). Teraz wracamy już do cotygodniowych aktualek - kolejne epizody będą pojawiać się w środy lub niedziele. Zakończyła się również ankieta, która wystartowała równo z komiksem, oto jej wyniki:
 - 44 osoby miały rację i rozgryzły mnie: rysowanie rąk mnie przerasta. Poza tym, na chwilę obecną, tak bardzo przywykłem do tego stylu rysowania, że nie uważam nawet, by jakiekolwiek kończyny były tu potrzebne.
 - 34 osoby uznały mnie i moich znajomych za dewiantów, którzy stracili ręce w wyniku masturbacji. Błąd, nie po to ćwiczyliśmy tyle lat, by teraz tracić dłonie.
 - 4 osoby uznały, że jestem empatyczny i miłosierny, co sprawia, że nie rysuję rąk, by nikt kto ich nie posiada nie czuł się urażony. Nie jestem aż tak poprawny politycznie.
 - 26 osób stwierdziło, że mam coś przeciwko dłubaniu w nosie. Owszem, mam; ludzie pracujący w restauracjach powinni mieć specjalne wkładki na palce, które rażą ich mózgi prądem, ilekroć zbytnio zbliżą się do nosa.
W sumie, zagłosowało 108 osób, co bardzo mnie cieszy i zaskakuje zarazem. Łącznie z danymi z licznika wejść (radośnie przymykam oko na fakt, że połowę nabiłem sam), jestem zmotywowany do dalszego rysowania. Dziękuję za głosy, komentarze i odwiedzanie strony. Mam nadzieję, że ten stan się utrzyma.

Tak, to miało zabrzmieć jak groźba.