wtorek, 11 stycznia 2011

S1E7 - Opowieści


Kliknij na obrazek, by się powiększył (w końcu zrobiłem odcinek, który jest tak duży, że naprawdę wymaga powiększenia, by w ogóle go rozczytać, fuck yea).
Najzabawniejsze w opowieściach kolegów jest według mnie to, że niektórzy naprawdę sądzą, że ktoś im uwierzy. Nie jestem pewien, czy świadczy to bardziej o naiwności, głupocie, czy może to kwestia złego wychowania. Anyways, kilku ludzi zrozumie ten odcinek podwójnie.

Długa przerwa w dodawaniu kolejnych odcinków była spowodowana oczywiście przerwą świąteczną ("yeah, będę miał trochę czasu, narysuję MILION komiksów" - yeah, right...). Teraz wracamy już do cotygodniowych aktualek - kolejne epizody będą pojawiać się w środy lub niedziele. Zakończyła się również ankieta, która wystartowała równo z komiksem, oto jej wyniki:
 - 44 osoby miały rację i rozgryzły mnie: rysowanie rąk mnie przerasta. Poza tym, na chwilę obecną, tak bardzo przywykłem do tego stylu rysowania, że nie uważam nawet, by jakiekolwiek kończyny były tu potrzebne.
 - 34 osoby uznały mnie i moich znajomych za dewiantów, którzy stracili ręce w wyniku masturbacji. Błąd, nie po to ćwiczyliśmy tyle lat, by teraz tracić dłonie.
 - 4 osoby uznały, że jestem empatyczny i miłosierny, co sprawia, że nie rysuję rąk, by nikt kto ich nie posiada nie czuł się urażony. Nie jestem aż tak poprawny politycznie.
 - 26 osób stwierdziło, że mam coś przeciwko dłubaniu w nosie. Owszem, mam; ludzie pracujący w restauracjach powinni mieć specjalne wkładki na palce, które rażą ich mózgi prądem, ilekroć zbytnio zbliżą się do nosa.
W sumie, zagłosowało 108 osób, co bardzo mnie cieszy i zaskakuje zarazem. Łącznie z danymi z licznika wejść (radośnie przymykam oko na fakt, że połowę nabiłem sam), jestem zmotywowany do dalszego rysowania. Dziękuję za głosy, komentarze i odwiedzanie strony. Mam nadzieję, że ten stan się utrzyma.

Tak, to miało zabrzmieć jak groźba.

2 komentarze:

  1. historia ta mimowolnie kojarzy mi się z Krościenkiem, kiedy mi ją opowiadałeś podczas wieczornego spaceru po terenie ośrodka. MEGA MEGA ;D Skorzęcin rulez;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi z byłym gitarzystą, który "grał" jamy z Orionem z Behemotha ;]

    OdpowiedzUsuń